wtorek, 27 września 2011

To, co jest przedświadome [...] staje się bez naszego udziału świadome, to, co nieświadome, może dzięki naszym wysiłkom zostać uświadomione, przy czym odnosimy wrażenie, że częstokroć pokonujemy wtedy nader silny opór. — Zygmunt Freud

Usnęłam. Czułam błogość jego ramion, pościel przesiąknięta była zapachem r@, usnęłam wyobrażając sobie że to jego objęcia… lecz odwzajemniłam mu się, perfumując jego rzeczy osobiste w walizce. Niech myśli i tęskni…
Rano dostałam sms od Sylwii, że w związku z piękną pogodą proponuje spacerek. Ja na to jak na lato!
Miły spacer, pogaduchy, bardzo się wyluzowałam... chodź nie do końca. Ciągle pisałam do r@ i oczekiwałam odpowiedzi. Martwiłam się o podróż i to co tam zastanie. Wiele mi opowiadał o patologii z jaką miał wątpliwą przyjemność wcześniej... martwiłam się by go to ponownie nie spotkało.. 
Miłe są smsy od r@. czytam je sobie gdy mi jest smutno. Kilka z nich zamieszczę tutaj, na wypadek wszelki. Jakkolwiek miło będzie powrócić do tego wpisu….

„jak kupię kartę to napiszę obyśmy mogli być razem najlepiej wspólny pokój razem święta i sylwester”

„mam nadzieje że będziemy razem  szczęśliwi <…>”

„Miłych snów i być może do zobaczenia w Holandii bardzo mi pomogłaś w trudnym dla mnie momencie życia dziękuję”

„ <…> jesteś mi bardzo bliska kurcze dlaczego nie mogę być z tobą”

„może jak wrócę to będziemy razem? Tęsknię”

„jak ty nie przyjedziesz to ja trochę zarobię i przyjadę do ciebie w tedy wyjedziemy razem albo zostanę w kraju”

„jest mi źle bez ciebie jeśli nie będę mógł być z tobą to wrócę na wiosnę i jeśli się zgodzisz razem gdzieś wyjedziemy <…>”

„ja też myślę o tobie”

„jestem po pracy rozmawiałem dzisiaj z 2 polakami oni szukają własnego mieszkania i chcą mnie wziąć ze sobą do wynajmu to oznaczało by że mogła byś przyjechać do mnie nawet gdyby przez agencje się nie udało”

„kończy mi się karta to ostatni sms z tej karty wiedz, ze jesteś wspaniałą kobietą i że tęsknię za tobą obyśmy jak najszybciej mogli być razem drogi dominusie”

Wczoraj dzwonił, mówił, że warunki mieszkaniowe dobre był koszmarnie zmęczony po podróży. Z nadzieją opowiadał o wynajęciu kwatery wspólnie z innymi polakami, i wówczas mogłabym przyjechać do niego. Uprzedziłam go że musiał by mi dać na bilet obiecał przez western union że przez nich będę miała w 15 minut.
Wspomniałam że może minąć jakiś czas zanim znajdę prace, on że nie szkodzi że razem ze mną będzie chodził i prosił po agencjach pracy, których jest tam od groma. Powiedział że tęskni za mną i ma nadzieje ze będziemy razem obiecał zadzwonić w środę gdy się wyjaśni czy uda mi się jechać teraz przez agencje czy nie. Jeśli nie to za jakiś miesiąc możliwe byłoby ściągnięcie mnie tam…
Po rozmowie przysłał smsa: „<…> chcę być z tobą nie martw się”
Dziś zadzwoniła kobieta z agencji z wiadomością że niestety nie udało się tym razem załatwić wyjazdu. Szkoda. Czekam niecierpliwie na telefon od r@...
Dzwoniła Alicja… żaliła się na męża, z tego co mówiła jest baaardzo przykry dla niej, ale zapomniała wspomnieć że poszła z nim na udry. Problemy nawarstwiają się… prosiła bym jej poradziła gdzie za darmo można skorzystać z pomocy psychologa.
tęsknię za r@. tak bardzo chciałabym się przytulić poczuć jego zapach ciepło. Ciepło i wilgoć ust na swoich wargach…
Pragnę kochać się z nim do utraty tchu… ale niestety jak na razie sama muszę kłaść się spać… 


1 komentarz:

  1. Oj życzę szczęścia...Oby wam się udało spełnić wspólne marzenia...

    OdpowiedzUsuń