na jednym z forów traktujących o bublowatych, trafiłam na
ogłoszenie, dotyczące psa pitt bulla. Niestety mimo, że ze zdjęcia zakochałam
się… niestety nie mogę pomóc temu psu. Właściwie jedyne co mogę to umieszczenie
ogłoszenia (które wyczerpuje temat) na tym blogu. Zdjęcia są oryginalnymi z
ogłoszenia/posta. A więc:
Nie jestem w stanie zaangażować się mocniej w sprawę tego
psiaka ale obojętnie też przejść nie mogłem. W czym rzecz zatem? Otóż w
krakowskim schronisku jest potężny, piękny pit'ek. Nie taki jakich jest tysiące
w różnych ponurych blokowiskach, tylko prawdziwa szlachta, rodzynek. Patrząc na
niego krew stygnie w żyłach, a skórę oblewa zimny pot. Przede wszystkim potężna
głowa i wymagające nieco ćwiczeń ciało. Zaglądając doMaski staram się też
wysupłać trochę czasu dla FURIONA bo zwyczajnie szkoda mi żeby taki pies marnował
się w boksie. Nie proszę tu o wielką akcję ratunkową dla psa (choć
jeśli są chętni to będę wdzięczny) ale o zwykłe rozpytanie. Wszyscy jak tu
jesteśmy lubimy nie tylko bullinki ale chyba ogólnie bullowate więc może ktoś
będzie chętny bo niestety u mnie miejsca nie ma.
Furion ma ~1,5 roku, jest wykastrowany, w schronie przebywa drugi raz bo nieco mu się urosło pod nowym dachem i chyba się właściciel wystraszył. Furion to potęga, to siła mięśni i siła spokoju, majestatyczna sylwetka budząca respekt. Każdy kto Furiona widział na żywo wie o czym mówię. Jestem na etapie rozmów z dwiema jeszcze osobami ale nie robię sobie wielkich nadziei. Jedna osoba wycofała się szybciutko jak zobaczyła zdjęcia psiaka
.
Jak to wygląda na żywo? Wygląda to tak jakby ktoś celował ci z potężnego gnata
w twarz- i wcale tu nie żartuję! Pies potrzebuje kogoś z jajami bo idzie póki
co na zmarnowanie. Niewiele jeszcze jestem w stanie o nim napisać ale nie
spotkałem psa, który wzbudzałby we mnie tyle sprzecznych emocji. Mając go na
smyczy mam wrażenie, że to ja idę z nim a nie on ze mną. Oto fotka (niestety
nic nie mówiąca):
Furion ma ~1,5 roku, jest wykastrowany, w schronie przebywa drugi raz bo nieco mu się urosło pod nowym dachem i chyba się właściciel wystraszył. Furion to potęga, to siła mięśni i siła spokoju, majestatyczna sylwetka budząca respekt. Każdy kto Furiona widział na żywo wie o czym mówię. Jestem na etapie rozmów z dwiema jeszcze osobami ale nie robię sobie wielkich nadziei. Jedna osoba wycofała się szybciutko jak zobaczyła zdjęcia psiaka
Źródło









