środa, 7 listopada 2012

Dziś zapraszam wszystkich na golonkę.

Do zrobienia jej będzie nam potrzebna golonka: sól, pieprz, sos barbecue, przyprawa shoarma




Do wrzącej wody wkładamy golonkę, obgotowujemy ją 15 minut, zlewamy wodę. Ponownie zagotowujemy wodę wkładamy golonkę i gotujemy 1,5 godziny.
Wywaru nie wylewamy, mięso wyciągamy, wkładamy do naczynia żaroodpornego, przyprawiamy (sól, pieprz, shoarma), sos:



podlewamy wywarem. Następnie do nagrzanego piekarnika (200 stopni) na kolejne 1,5 godziny.


Smacznego!
Przepis jest w 100% mojego autorstwa. Uwielbiam golonkę według tego przepisu… przepiękny zapach gdy piecze się mięsko, a i smak jest naprawdę godny spróbowania…
O tyle o ile shoarmę (ja mam w swoim słoiczku na tę przyprawę mieszankę z firmy: „Ten smak” i „Przyprawy Świata”) możecie dostać w sklepach zielarskich (bez większego problemu), w sklepie internetowym przyprawy świata obie są dobre. Ja w swoim słoiczku na przyprawę mam mieszankę jednej i drugiej. O tyle sos mam jeden wypróbowany z lidla (można go kupić jak mają tydzień kuchni azjatyckiej. Choć nie eksperymentowałam z innymi sosami.
Trik: ja zawsze przed przyprawianiem mięsa lekko zwilżam je tłuszczem np. olejem. Cieniutka powłoka pozwala lepiej wniknąć przyprawie …
A oto i zwieńczone dzieło gotowe do podania:






12 komentarzy:

  1. Lubię dobrze zrobioną golonkę , jest wtedy pyszna :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta jest naprawdę pyszna... To mój przysmak.... rarytas....mmmm...

      Usuń
  2. a u mnie nie ma w sklepach takich małych golonek

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj!
    Dziękuję, było smacznie i miło,
    Ze trzy goloneczki się opierdo....
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
  4. mniam, takiej goloneczce, to chyba nikt się nie oprze. Dzięki za przepis.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czy to zdjęcie na samej górze to Ty?? bardzo ładne ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. aa i chciałam zapytac o ta nominacje mozesz mi powiedziec cos o tym wiecej bo nie bardzo rozumiem;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesli to forma podziekowania to odrazu mówię Niema za co ;) hehe bardzo lubie Twoj blog i chętnie zaglądam i zaglądać będę ;)) ciumek ;)

      Usuń
  7. Masakra z tymi świętami. Lubię święta, nawet kocham. I już myślę o tym co kupić bliskim na gwiazdkę... ale nienawidzę iść w październiku do Auchan/Lidla czy czegoś innego i być już bombardowaną mikołajami, bombkami i śnieżynkami...

    Można zostać wyproszonym z zajęć, owszem. Ty nie uczysz się na ćwiczeniach. Dostajesz temat ćwiczenia i 4-12 zagadnień (tak, taki duży rozrzut w zależności od ćwiczenia), musisz wszystko z tego umieć!!! A z tychże zagadnień przyda Ci się jedno, dwa, czasem trzy. A jest taki jeden asystent, sk*rwiel czasami jakich mało, i łazi po sali i pyta o pierdoły. Pyta o coś banalnego, odpowiesz, a on: a dlaczego? i musisz mu to wyczerpująco wyjaśnić, nawet jeśli to nie jest związane z Twoim ćwiczeniem. Ja tak raz wyleciałam i nie byłam jedyna... co z tego, że pierwszy raz w życiu widzisz skomplikowaną aparaturę do pomiaru prędkości dźwięku lub lepkości cieczy. Masz to umieć...

    OdpowiedzUsuń
  8. Odebrałam nominacje, a golonki nie lubię w żadnej postaci ;P

    OdpowiedzUsuń
  9. Czy serial " R jak Robercik " wydał już ostatni odcinek ?

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakie jaja. Wpisałem w googlach trupi jad (nie majac nic złego na myśli;) i jedno ze zdj w galerii było własnie tej oto "golonki" powyżej. Przygladam sie zdj , sceneria rodem z ruskiej chaty i myśle jak nic ludzkie kończyny w sosie ( w koncu wyskoczya pod hasłem trupi jad). Wszedłem po linku na zródło stony czyli tego o to bloga A tu przepis na golonke...

    OdpowiedzUsuń